- Czy przyrzekasz mi że tych sto pięćdziesiąt
Unibet |Projekty domów |Bet365„— Czy przyrzekasz mi, że tych sto pięćdziesiąt franków pójdzie w całości na życie Ze nie będziesz kupował za to farb i płacił modeli
— Nie mogę, Sien. To rzecz najważniejsza.
— Tak, dla ciebie!
— A dla ciebie nie. Dlaczego zresztą miałaby być ważna
— Ja także muszę żyć, Vincent! A bez jedzenia żyć nic mogę!
— A ja nie mogę żyć bez malowania!
— Pięknie, to twoje pieniądze... Ty jesteś na
pierwszym miejscu, rozumiem. Masz przy sobie parę centymów Chodźmy do naszej starej knajpy!
Szynk pachniał kwaśnym winem. Mimo późnego popołudnia nie zapalono jeszcze lamp. Dwa stoliki, przy których się poznali, były wolne. Krystyna usiadła przy jednym z nich. Zamówili po kieliszku wina. Krystyna bawiła się nóżką kieliszka. Vincent przypomniał sobie, jak bardzo lubił i podziwiał jej spracowane ręce przy tym geście — niegdyś, niemal dwa lata temu...
— Mówiono mi, że mnie porzucisz — odezwała się swym niskim głosem. — Wiedziałam o tym sama.
— Nie chciałbym cię porzucić, Sien.
— Jakie tam porzucenie. Tyłeś dobrego mi zrobił, Vincent.
— Jeśli chcesz dzielić moje życie, zabiorę cię z sobą do Drenthe.
Wzruszona potrząsnęła głową.
— Nie, nie starczy dla nas dwojga.
— Pojmujesz mnie chyba, prawda, Sien Gdybym miał więcej, dzieliłbym wszystko z tobą. Ale kiedy mam wybierać pomiędzy tobą i moją pracą....“(8)
<<<< Okno znajdujące się
| przebiegał mnie dreszcz >>>>
Bwin |spływy kajakowe |pozycjonowanie kraków